Krąży taka legenda, że używamy zaledwie dziesięciu procent mózgu. Brzmi to jak gotowy scenariusz na film science-fiction, w którym nagle odblokowujemy supermoce, zaczynamy władać telekinezą albo uczymy się obcego języka w pięć minut. Wizja jest kusząca, bo kto z nas nie chciałby mieć w głowie ukrytego dysku z zapasową pamięcią i gigantyczną mocą obliczeniową. Problem...
