Home » Co sprawia, że metal jest zimny w dotyku?

Co sprawia, że metal jest zimny w dotyku?

Co sprawia, że metal jest zimny w dotyku?

Dotykasz metalowej klamki w chłodny dzień i od razu czujesz przeszywające dziedzictwo zimy. Robisz to samo w środku lata, w klimatyzowanym pokoju, i efekt jest dokładnie taki sam – metal parzy chłodem. Wydaje nam się, że klamka albo blat stołu mają temperaturę niższą niż leżący obok drewniany ołówek czy plastikowy pilot. Termometr mówi nam jednak coś zupełnie innego. Leżą w tym samym pokoju, więc mają dokładnie tę samą temperaturę. Skąd więc to oszustwo zmysłów? Odpowiedź wcale nie kryje się w samej temperaturze przedmiotów, ale w tym, jak nasz organizm wymienia ciepło z otoczeniem.

Jak nasza skóra mierzy temperaturę

Zacznijmy od małego wyjaśnienia dotyczącego naszego ciała. Skóra nie ma wbudowanego precyzyjnego termometru, który podawałby nam dokładne stopnie Celsjusza. Zamiast tego czujniki w naszej skórze mierzą tempo, w jakim tracimy ciepło albo je zyskujemy. Kiedy dotykasz czegokolwiek, co jest chłodniejsze od Twojego ciała, ciepło zaczyna przepływać z Ciebie do tego przedmiotu. Jeśli ten przepływ jest szybki, mózg dostaje natychmiastowy sygnał: uwaga, to jest zimne. Jeśli przepływ jest powolny, przedmiot wydaje się nam neutralny albo nawet ciepły, mimo że wcale taki nie jest.

Wyobraź sobie, że Twoje ciało to piecyk, który stale produkuje ciepło. Otoczenie to chłodny pokój. Kiedy dotykasz materiałów, które kiepsko przewodzą ciepło, tworzysz wokół palca małą barierę termiczną. Ciepło nie ucieka szybko, więc czujniki w skórze nie alarmują mózgu. Metal działa zupełnie inaczej. Działa jak autostrada dla energii cieplnej.

Wszystko rozbija się o przewodnictwo

Kluczem do zagadki jest przewodnictwo cieplne. Metale to materiały, które potrafią błyskawicznie przemieszczać energię z jednego punktu do drugiego. Dzieje się tak ze względu na ich budowę wewnętrzną, a konkretnie przez tak zwane swobodne elektrony. W metalach elektrony poruszają się bardzo swobodnie między atomami. Kiedy dotykasz metalu palcem, Twoje ciepło ciała zaczyna natychmiast ogrzewać te atomy w miejscu styku. Ponieważ metal doskonale przewodzi ciepło, energia ta nie zostaje w jednym miejscu, ale jest w mgnieniu oka rozpraszana w głąb całego przedmiotu.

W efekcie w miejscu styku palca z metalem ciągle tworzy się miniaturowy deficyt ciepła. Metal szybko odbiera Ci energię, a Twoja skóra natychmiast rejestruje ten gwałtowny spadek temperatury w jednym punkcie. Mózg interpretuje to jako informację: ten przedmiot jest lodowaty. Metal nie chłodzi Twojego domu, on po prostu bardzo skutecznie kradnie ciepło z Twoich palców.

Porównanie z innymi materiałami

Spójrzmy na to przez pryzmat codziennych materiałów, które nas otaczają. Weźmy zwykły drewniany stołek i metalowy hoker stojące w tym samym pokoju od tygodnia. Oba mają dokładnie 21 stopni Celsjusza. Dlaczego drewno wydaje się nam miłe i neutralne w dotyku, a metal sprawia wrażenie lodowatego?

Drewno to kiepski przewodnik ciepła, czyli izolator. Kiedy dotykasz drewna, Twoje ciepło ogrzewa cienką warstwę powietrza i materiału tuż pod palcem. Ponieważ drewno nie potrafi szybko odebrać tej energii i rozproszyć jej dalej, to miejsce szybko osiąga temperaturę zbliżoną do temperatury Twojego ciała. Czujniki w skórze przestają odczuwać ubytek ciepła i robi nam się komfortowo.

Z plastikiem jest dokładnie tak samo. Styropian to już w ogóle mistrzostwo świata w zatrzymywaniu ciepła, bo w jego wnętrzu znajduje się mnóstwo maleńkich pęcherzyków powietrza, a powietrze to genialny izolator. Metal nie ma takich barier. Jego struktura jest gęsta, a elektrony aż rwą się do pracy. Dlatego metalowy widelec wyjęty z szuflady wydaje się zamarznięty, chociaż leżał tam w tej samej temperaturze co drewniana łyżka.

A co, gdy jest naprawdę gorąco?

Ta sama właściwość, która sprawia, że metal wydaje się zimny, działa przeciwko nam w drugą stronę, kiedy metal mocno się nagrzeje. Zimą klamka parzy chłodem, ale latem metalowa rączka patelni albo czarna blacha w samochodzie zostawionym na słońcu potrafią dotkliwie poparzyć. Dlaczego?

Ponieważ ten sam mechanizm szybkiego przewodnictwa działa w obie strony. Jeśli metal ma temperaturę wyższą niż temperatura Twojego ciała – powiedzmy 45 stopni – to w tym momencie metal z taką samą łatwością przekazuje to ciepło do Twojej skóry. Drewniana rączka patelni nagrzana do tej samej temperatury nie zrobi Ci krzywdy, bo ciepło będzie przepływać do Twojej ręki bardzo powolnie. Metal odda Ci całą swoją zgromadzoną energię w ułamku sekundy. To fizyka bezlitosna dla naszych dłoni.

Mit zimnych materiałów

Warto zdać sobie sprawę, że pojęcie „zimny materiał” w sensie fizycznym właściwie nie istnieje w odniesieniu do metali. Metal nie produkuje chłodu i nie ma naturalnej zdolności do bycia chłodniejszym od otoczenia. Gdybyś zamknął metalowy przedmiot w idealnie izolowanym termicznie pokoju na miesiąc, jego temperatura idealnie zrówna się z temperaturą powietrza i wszystkiego dookoła. Nie stanie się jednak bardziej „ciepły” w dotyku, dopóki nie zmienisz otoczenia na takie, które ma temperaturę wyższą niż temperatura ludzkiego ciała.

Gdy dotykamy rzeczy w temperaturze wyższej niż nasza skóra – na przykład przedmiotu nagrzanego do 38 stopni – metal nagle przestaje wydawać się zimny. Zaczyna wydawać się gorący szybciej niż cokolwiek innego w pokoju. Nasze zmysły bywają więc niezwykle subiektywne i łatwe do oszukania przez proste prawa fizyki oraz biologię naszego ciała.

Podsumowanie

Kiedy następnym razem dotkniesz metalowej poręczy i poczujesz ciarki na plecach z powodu jej zimna, pamiętaj, że nie dotykasz lodu. Dotykasz materiału, który po prostu niesamowicie szybko pochłania energię z Twojego ciała. To nie temperatura metalu nas mrozi, ale prędkość, z jaką ucieka od nas ciepło. Fizyka po raz kolejny pokazuje, że nasze codzienne odczucia to często tylko sprytna interpretacja sygnałów wysyłanych przez układ nerwowy, a nie dokładny pomiar rzeczywistości.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.